Szafki szkolne
Przygotowana na powitanie pierwszaków sala lekcyjna sprawiła na wszystkich miłe wrażenie. Z oczu rodziców można było odczytać ciekawość „nowego”, ale i pytanie: Jak będzie mojemu dziecku? Dzieci natomiast szybko się zadomowiły, szafki szkolne klasę i mnie. Były ciekawe, radosne i bezpośrednie. Inne niż ich rówieśnicy przed piętnastoma laty. Łatwiej nawiązywały kontakt, śmielej stawiały pytania i więcej wiedziały o otaczającym je świecie.Ale wymaga to powszechności kwalifikacji społeczeństwa : na poziomie dobrej szkoły średniej.". I dalej : "Jednak Zachód " ingerując w naszą strukturę budżetu (w tym wydatki oświatowe) poprzez Bank Światowy i MFW widzi nas jako peryferie nowoczesnego świata. Świata informatycznego, w którym człowiek " niekoniecznie dyrektor czy menadżer - staje się decydentem, bo sam wybiera źródło informacji, dokonuje wyboru.
Reagowali pozytywnie tylko na indywidualnie skierowaną uwagę. Nie potrafili pracować wspólnie (nawet parami). Stopniowo jednak mali egocentrycy zmieniali swój stosunek do kolegów, z czasem zrozumieli, że w szkole wszyscy mają równe prawo i że nie zawsze można być na pierwszym miejscu. W pracy wychowawczej z ta grupą dzieci także pomagali mi rodzice. Przyglądając się każdego dnia mojej gromadce i obserwując jej wysiłki, by sprostać postawionym przez szkołę zadaniom, postanowiłam świadomie i celowo stosować na co dzień pedagogikę sukcesu. Babcia przyjemna majestatycznie wykrzykuje silne karteczki.